sobota, 11 października 2014

aaa

Wróciłem właśnie z koncertu Kapeli ze Wsi Warszawa*. Gdybym miał określić go jednym słowem - powiedziałbym - magiczny. Zespół czarował muzyką od samego początku aż po ostatni bis. Pierwszy raz dane mi było być na koncercie Kapeli i żałuję... że dopiero teraz dane mi było ich usłyszeć na żywo! Przez cały występ stałem jak zahipnotyzowany :P Jedyny minus - krótko! Grali około 1,5h, no ale to i tak nieźle jak na darmówkę ;)
Z setlisty warto odnotować (bida) "Blues" będący "dobrą nowiną" zapowiadającą nową płytę, która możliwe, że ukaże się jeszcze w tym roku (lub na początku 2015stego).
Publika raczej nie dopisała (nawet połowy sali w Wytwórni. fakt faktem jest ona całkiem spora...), pewnie z powodu odbywającego się na Piotrkowskiej Light Move Festiwalu. W drodze powrotnej do akademika się tamtędy przewinąłem ale nic specjalnego - dupy nie urywa ;) Patrząc na to jakie tłumy się tam przewalają spodziewałem się czegoś lepszego...

*Zorganizowanego przez Uniwersytet Łódzki jako zwieńczenie konferencji pt. "Nowe czytanie tradycji w roku kolbergowskim".

P.S.: Przy okazji zahaczyłem jeszcze o mural na Łąkowej i muszę stwierdzić, że to jeden z najlepszych "obrazków" jakie widziałem do tej pory. Może w tym tygodniu wrzucę jakieś jego zdjęcie ale jeśli komuś się spieszy żeby go zobaczyć - google: mural łąkowa. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz